﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych">
<title_article="Bohaterowie koreańskiej Młodej Gwardii">
<author_1=”H. Korotyński”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1951">
<month="10">
<date=”1951-10-08”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
W dni okupacji amerykańskiej Phenian był męczeńskim miastem. Zbrodniczy terror przygniótł stolicę — ciągnie opowieść So Kwang-bin.
— Jaką mogliśmy podjąć akcję, nie mając jeszcze broni? To była pomoc w ucieczce aresztowanych patriotów. Więziono ich i badano, między innymi w domu organizacji młodzieży lisynmanowskiej Te Han-tem, gdzie pracowało dziesięciu naszych ludzi. Byli oni tłumaczami i urzędnikami, którzy wypełniali kwestionariusze aresztowanych. Na końcu takich kwestionariuszy dopisywali nasi chłopcy, gdy to się dało zrobić, decyzję, by tego i tego więźnia odtransportować do innego oddziału policji, w innej dzielnicy Phenianu. Wobec braku ludzi w eskorcie było naturalną rzeczą, że w drodze aresztowany uciekał, a w ogólnym amerykańskim bałaganie nigdy się to nie wydało. W ten sposób zdołaliśmy ocalić życie kilkunastu patriotom.
Jednocześnie przystąpiliśmy do rysowania napisów i plakatów. Rozlepialiśmy je co noc na murach domów, a rankiem ludzie w mieście czytali z radością w oczach: "Niech żyje wolna Korea! Niech żyje Kim Ir-sen! Niech żyją ochotnicy chińscy! Śmierć lisynmanowskim zdrajcom! Zemścimy się na Amerykanach!" Na miejscu zerwanych plakatów nalepialiśmy nowe. 
Ta akcja Młodej Gwardii dodawała ducha mieszkańcom Phenianu i doprowadzała do wściekłości okupanta. Zwłaszcza u lisynmanowców wywoływało to białą gorączkę nie tylko wściekłości, ale i strachu. Zdawali oni sobie sprawę, że działa organizacja, która widzi i zapisuje sobie ich zbrodnie, za które przyjdzie czas odpowiedzieć. A wówczas szła już z północy kontrofensywa Koreańskiej Armii Ludowej i chińskich ochotników.
Policja lisynmanowska zorganizowała na wielką skalę obławę na młodzież, bo domyślała się, że to z jej szeregów idzie patriotyczna akcja propagandowa. Przeprowadzono poszukiwania w mieszkaniach i wówczas aresztowano dziesięciu z dwunastu gwardzistów.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>